Doping – największy wróg Tour de France

Doping – największy wróg Tour de France Wygrać w Wielkiej Pętli, to jest marzenie chyba każdego kolarza szosowego. Ten wyścig ma coś w sobie magicznego i obok Vuelta e Espania oraz Giro D`Italia jest jednym z największych wyścigów na świecie. Dzięki swojej 110 letniej historii przyciąga największych zawodników, którzy chcą za wszelką cenę nie tylko dojechać do mety, ale nawet wygrać przynajmniej jeden z etapów. Nic dziwnego, że już od samego początku zawodnicy sięgali po niedozwolone środki. W pierwszych latach kolarze używali do znieczulenia swoich bolących mięśni eter oraz alkohol. Z czasem doping nielegalny przybierał coraz wymyślniejsze formy, a do walki z nim stanęła nie tylko UCI, ale również organizatorzy Tour de France, a nawet Policja oraz Sądy. Jednak ani grożące kolarzom kary, ani przykład jaki dało ukaranie dwóch największych zwycięzców wyścigu – Lensa Armstronga oraz Alberta Contadora nie dało do myślenia zawodnikom. W dalszym ciągu można usłyszeć o tym, że któryś z zawodników biorących udział w Tour de France został przyłapany na niedozwolonym dopingu.

Kategoria: Sport. Tagi: ,